Wrocław. Gdzie warto pójść? Poleca Gregor Różański
Wrocław to coraz modniejsze miejsce. Piękna architektura, szeroki wybór wydarzeń kulturalnych i wspaniała atmosfera sprzyjają wypadom do tego miasta. Gdzie pójść? Co tam robić? Swoimi ulubionymi miejscami dzieli się z nami Gregor Różański, artysta młodego pokolenia (rocznik 1988), który wychowywał się we Wrocławiu. Studiował w Berlinie i Meksyku, a swoje prace prezentował m.in. w O’Artoteca Project Space w Mediolanie oraz Grimmuseum w Berlinie i Agency for Unrealized Projects na Art Basel. Poznajcie prace wybitnego twórcy na jego stronie internetowej www.gregorrozanski.com. A poniżej wrocławska „szczęśliwa siódemka”, którą poleca:
Muzeum Współczesne z tymczasową siedzibą w poniemieckim rotundalnym bunkrze na placu Strzegomskim
muzeumwspolczesne.pl
Prezentuje głównie dorobek wrocławskiej sceny artystycznej i sztukę środkowoeuropejskiej. Szczególnie polecam odwiedzić kawiarnie na dachu z super panoramą, z widocznym pograniczem starego miasta i powojennych wielkich osiedli wzdłuż ulicy Legnickiej.
Galerie BWA
pik.wroclaw.pl
Oprócz głównej przestrzeni wystawowej czyli galerii BWA Awangarda w dawnym Pałacu Hatzfeldów (a raczej jego pozostałości), to do tej sieci należy też BWA Design przy deptaku na Świdnickiej – wiodąca galeria prezentująca szeroko pojęty „dizajn” od typowo użytkowego po zaangażowane projekty publiczne oraz Studio BWA w starym magazynowym budynku przy ul. Rzeźniczej. Za czasów kuratora Piotrka Stasiowskiego była to fajna przestrzeń dla młodych i eksperymentalnych projektów, z którą wiąże masę dobrych wspomnień
Das Lokal
wroclaw.gazeta.pl
Nieduża przestrzeń, duże imprezy. Tętniące housem i techno serce wrocławskiego clubbingu. Schowane na podwórku przy ul. św. Mikołaja blisko rynku (tak, kolejna ulica świętego). Zawsze łatwo tu spotkać jakiś znajomych. Sztandarowa przystań lokalnej śmietanki didżejskiej.
Karavan
zurawarchitekt.pl
Jedna z moich ulubionych knajp, znajdująca się na ulicy św. Antoniego zdominowanej przez zakłady pogrzebowe (stąd nazwa). Prowadzony przez tych samych chłopaków co Das Lokal. Wnętrze zachowane w surowej barowej estetyce. Za dnia można przyjść na dobry lunch, a wieczorem spotkać się na drinka. Taki przykład nowego i młodego Wrocławia. Szczególnie tłoczno w czasie festiwali jak np. filmowe Nowe Horyzonty.
Kozacka Chatka
plus.google.pl
Niepozorne i nietypowe ukraińsko-krymskie bistro prowadzone przez dwie Ukrainki z Zaporoża oferujące m.in. pielmieni, bliny i warenki (smażone pierożki). Znajduje się kawałek od centrum tramwajem, na ulicy Wejherowskiej.
Dom Handlowy Renoma
murator.pl
Dawniej tzw. PeDeT, a przed wojną Wertheim, wspaniały okaz wrocławskiego modernizmu z 1930 roku autorstwa Hermana Dernburga, rozbudowany w dobrym stylu przez Zbigniewa Maćkowa. Szkło, przestrzeń, ceramiczne gzymsy, złote zdobienia, wrocławski posh.
Festiwale!
pik.wroclaw.pl
Wrocław to miasto festiwali nie do przegapienia dla koneserów, czyli wspomniane Nowe Horyzonty, Wroclaw Industrial Festival, Biennale Nowych Mediów WRO, Festiwal Teatralny Dialog i wiele innych. Warto!
Nadodrze
fotopolska.eu
Coraz modniejsza i rewitalizowana okolica na północ od centrum, pełna wysokich kamienic w berlińskim stylu, gdzie dane mi było kiedyś mieszkać. Można tu odwiedzić m.in. Bema Cafe na ul. Drobnera, Galerię MD_S na ul. Chrobrego i Cafe Rozrusznik na Cybulskiego. Dzieje się!